Hel to moje miasto rodzinne. Tu się wychowałem i mieszkałem ponad 20 lat. Nadal mieszka tu moja rodzina, którą często odwiedzam. Żyję w trójmieście, od którego Hel oddalony jest nieznacznie, więc takie odwiedziny to żadna wielka wyprawa.
Tym, co moim zdaniem jest w miasteczku najbardziej godne uwagi, są zabytki militarne. Miejsca takie, jak Muzeum Obrony Wybrzeża, Bateria Artylerii Stałej, czy wieża dalmierza, służąca podczas wojny największemu na świecie lądowemu stanowisku ogniowemu, po prostu trzeba zobaczyć. Zwłaszcza, jeśli interesuje nas historia Drugiej Wojny Światowej i architektura wojskowa. Wartość historyczna zlokalizowanych w Helu obiektów nie jest może aż tak duża, jak słynnego Wilczego Szańca położonego w Gierłoży, są one natomiast dużo lepiej zachowane i na zwiedzających robią znacznie większe wrażenie.
Poniemieckich dział dawno już nie ma w Helu, zostały po nich tylko podesty i budowle służące załodze. To, co zostało, pozwala jednak wyobrazić sobie rozmiary gigantycznych armat, które nigdy nie sprawdziły się w boju. Oddano z nich jedynie strzały próbne.






Pozostawiam po sobie jakiś ślad na blogu:)
Spacer po Helu jest niesamowitym doznaniem! Ten mały półwysep pełen jest pięknych plaż, urokliwych uliczek i ciekawych atrakcji. Nie można przegapić latarni morskiej, która oferuje przepiękne widoki na okolicę. Poza tym, warto spróbować lokalnej kuchni, zwłaszcza smakowitych ryb prosto z Bałtyku. Warto odwiedzić Hel, to miejsce, które zachwyci każdego miłośnika nadmorskiego klimatu!
Spacer po Helu to niezapomniane przeżycie! Artykuł bardzo trafnie oddaje atmosferę tego uroczego miasteczka nad Bałtykiem. Opisane lokalne atrakcje, piękne plaże i klimatyczne uliczki sprawiają, że chce się tam wracać znów i znów. Polecam każdemu, kto szuka idealnego miejsca na urlop nad morzem!
Dodawanie komentarzy jest dostępne po zalogowaniu.